niedziela, 28 kwietnia 2013

YELLO

Dziś nietypowo - bo wpis poświęcony tylko i wyłącznie muzyce mojego ulubionego zespołu Yello.

Ich oficjalna strona to - KLIK KLIK

Dla tych którym nie chce się grzebać w tej nieco dziwnej stronie podrzucam linki do najważniejszych moim zdaniem utworów - od najstaszych :

THE EVENING'S YOUNG

I LOVE YOU

VICIOUS GAMES

OH YEAH

CALL IT LOVE

THE RACE

WHO'S GONE

JUNGLE BILL

TO THE SEA

ON TRACK

PLANET DADA

TIGER DUST

TANGIER BLUE

MEAN MONDAY

Na przestrzeni lat widać jak zespół ewoluował - zachowując jednak swój specyficzny styl.

Ten szwajcarski duet zaangażował się również w kilka reklam - najnowsza ze światową premiera nowego VW Golfa ( KLIK KLIK ) ( TUTAJ dłuższa wersja) i starsza z Audi A5 ( KLIK KLIK ).

Swój udział ci uroczy panowie mieli również w projekcie PlanetSolar - szczegóły wraz z ich muzyką  TUTAJ i TUTAJ

A jedyne zdjęcie dotyczące tego zespołu jakie mam to prezent od Marty Janiszewskiej ( JEJ BLOG ) - zrobione podczas takiej ciekawej imprezy plenerowej :


Nietypowy koncert tej grupy znajdziecie TUTAJ

TRAILER NOWEJ PŁYTY

WARTA WYSŁUCHANIA SKŁADANKA

ABSOLUTNIE FANTASTYCZNY KONCERT W BERLINIE

19 czerwca 2020 wydali nowy singiel - WABA DUBA
Teraz czekamy na nową płytę...
POSŁUCHAJ "POINT" !!!


sobota, 27 kwietnia 2013

Annecy

Dwa kadry ze szwajcarskich autostrad - z Alpami w tle :
 Ten akurat z Jeziorem Lemańskim :
Zajeżdżamy , niestety tylko na nocleg , do niezwykle uroczego francuskiego miasteczka  - widokówka w pełni uzasadniona , bo moje kadry takie w pośpiechu zrobione...
 Niby miejsce to samo , a jak inaczej wygląda ;)
 I szybkie nocne fotki podparte na barierce mostu i niestety poruszone...
No ale na nic więcej czasu nie było.
Za to kolacja w tym otoczeniu niezapomniana...

Szwajcaria - podsumowanie

WODOSPAD RENU

ZURYCH

GENEWA

DWA KADRY Z ALPAMI I JEZIOREM LEMAŃSKIM



piątek, 26 kwietnia 2013

Genewa

Genewa - drugie pod względem liczby mieszkańców miasto Szwajcarii - na widokówce prezentuje się tak :
Słynie m.in. z fontanny Jet d'Eau - tryskającej wodą na 140m - i jest to zarazem najwyższa fontanna świata :
 A tu dwa kowboje na tle nowoczesnego symbolu Genewy ;)
 I fontanna z miastem w tle :
 Banki w Szwajcarii nie rzucają się jakoś specjalnie na oczy - ale ten elewacją mnie ujął :)
 Pewnie ze względu na ekologię jeżdżą tutaj trolejbusy :
 Park upiększa zegar słoneczny :
 Wieża - myślałem , że ratuszowa , a okazuje się , że nie ;)
 Ze wszelkich fontann można pić wodę - jest tak czysta...
 ...oczywiście wodę która z niej wypływa , a nie tę która stoi np. w misach :)
 Tu jakaś galeria :
 A tu sposób na zarobek ;)


czwartek, 25 kwietnia 2013

Zurych

Widokówka na początek :
 Słynny kościół znany pod nazwą Grossmünster :
 Równie słynny (ze względu na największą tarczę zegarową Europy) kościół św. Piotra :
Zurych to największy ośrodek kolejowy w Szwajcarii , a także największy ośrodek miejski. To tutaj na dobę odjeżdża ok.1900 pociągów w różne strony Europy - dlatego warty uwiecznienia na kliszy był budynek dworca :
 A tu już luźne , niepowiązane ze sobą , kadry stamtąd :
Miasto , jak i cała Szwajcaria , niezwykle czyste i ładne :)

środa, 24 kwietnia 2013

Wodospad Renu

Największy wodospad Europy - na rzece Ren.
Najpierw widokówka - bo ta oddaje najlepiej rozmiary tego wodnego giganta.
 Hałas i drobna wodna mgiełka - to najbardziej zapamiętałem z tego miejsca :
 Na pływanie łodziami nie bylo niestety czasu...
 ...a tylko tak można dostać się na ten spektakularny punkt widokowy :
Na górze przed wejściem na teren wodospadu grał grajek - na takich nietypowych instrumentach ;)
Ubolewam , że w tych czasach nie miałem cyfrówki - natrzaskałbym zdjęć całą masę ;)

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zgorzelecka Orkiestra Mandolinistów i zespół Czerwone Gitary

Zgodnie z zapowiedzią sprzed Bożego Narodzenia ( UBIEGŁOROCZNY KONCERT ŚWIĄTECZNY ) w dniu wczorajszym mieliśmy okazję obejrzeć kolejny koncert zgorzeleckich Mandolinistów. Tym razem Orkiestrze towarzyszył  zespół Czerwone Gitary. Młodszym czytelnikom mogę powiedzieć , że dla ludzi z mojego rocznika ten zespół jest tym czym dla Was One Direction ;) Nawet zauważyłem pewne podobieństwo - obydwa zespoły występują w...trampkach.

Wiosenny koncert miał nieco inny klimat - zaczął się , gdy na dworze było jasno. Scenę zdobiły elementy wiosenne z motylami na czele. Koncert , tradycyjnie już , prowadziła Grażyna Smaś-Grudzińska :
Dyrygował oczywiście Tadeusz Grudziński :
Otwarcia dokonał zastępca burmistrza Radosław Baranowski :
Przed występem gratulacje i podziękowania za wieloletni wkład w rozwój Orkiestry odebrali Monika Majocha , Joanna Kietla i Piotr Zarycki - podobno już 24 lata trwają w tej muzycznej fascynacji... Imponujące.
Po wstępie i krótkich przemowach zaczęli grać :
Hala nie była wypełniona po brzegi - jak to miało miejsce w grudniu...
Jakbym miał się czepiać do organizacji koncertu to słabym punktem była...ochrona i zawijająca się wykładzina chroniąca parkiet. W kwestii ochrony - na zdjęciu powyżej widać jak jeden z nich przez cały koncert zasłania napis z nazwą zespołu. Drugi z ekipy też wytrwale zasłaniał baner reklamowy głównego sponsora. Niby nic tylko po co tam oni stali skoro 2-3 metry obok nikomu by nie przeszkadzali... Pomyślałem nawet , że więcej pożytku byłoby gdyby ostrzegali ludzi o podstępnej wykładzinie. Ale o skuteczności ich działania jeszcze napiszę :)

Tymczasem kilka kadrów orkiestrowych z różnych lokalizacji :
Walca z "Serenady" na orkiestrę smyczkową op.2 wykonano z Anna Krupą :
Przyznam , że nie wiedziałem , że skrzypce można tak przytrzymać ;)
Kolejne kadry - tym razem z lewej strony sceny :
Tymczasem za sceną trwają przygotowania...
...a na tyłach hali dynamiczny taniec prezentuje pewna Pani. Tu niezrozumiała dla nas wszystkich reakcja ochrony jest bardzo szybka - zakazano Pani tańczyć. Nie wiem , może chodziło o bezpieczeństwo żeby nie doszło do wywrotki na felernej wykładzinie...
Na scenę wkracza Jerzy Skrzypczyk - perkusista Czerwonych Gitar , który przedstawia wchodzących na scenę muzyków :
 Mandolinistki najbardziej reagują na najmłodszą część tego legendarnego zespołu ;)
Tymczasem po lewej w głębi do wejścia szykuje się Jerzy Kossela :
Jak mówi sam o sobie - nestor zespołu :
Grupa jest już w komplecie :
W głębi sceny , nieco schowany , jest kolejny młody członek zespołu :
I za chwilę okazuje się , że nestor zespołu jest jedynym z grupy , który może zejść ze sceny na kawę , bo jego zastępcą jest właśnie ów muzyk - poniżej moment przekazania miejsca przy mikrofonie :
I tu następuje mały zgrzyt z udziałem (a raczej jej brakiem) ochrony - pan Jerzy schodząc ze sceny wybiera dość nietypowe zejście po ruchomych boksach - tuż obok metalowych słupów z oświetleniem. Ja stojąc obok oddzielony byłem konstrukcją i nie mogłem pomóc. Pan Jerzy skacząc podpiera się i upada. Wyglądało to groźnie zwłaszcza , że podparł się na  metalowych podporach utrzymujących konstrukcję... Ochrona (3 osoby) pomaga dopiero , gdy doszło do zdarzenia - nie przyszło im do głowy żeby pomóc , było nie było , nestorowi zespołu... Sytuacja choć wyglądała groźnie zakończyła się raczej dobrze - bo muzyk później towarzyszył zespołowi.
Koncert trwa nadal :
Później "atakuję" lewą cześć sceny :
Końcówka koncertu...
 ...i tradycyjne podziękowania :
Koncert , pomimo moich czepliwych uwag , niezwykle udany. Jak zwykle zresztą :)

O tym koncercie również na  WWW.ZGORZELEC.INFO