Czym wyróżnia się owa wyspa? Oprócz historii, która jak nietrudno się domyślić, mówi o więzieniu - więzieniu dla zbuntowanych niewolników. O niewolnikach będzie nieco więcej podczas pobytu w mieście Stone Town, z którego wyruszamy łodzią na odległą o 5 kilometrów wyspę. Słynie ona przede wszystkim z olbrzymich żółwi i najmniejszej antylopy świata zwanej Dikdik. Mnie, tradycyjnie zresztą, urzekła architektura:
Ale nie byłem obojętny wobec lazuru morskiej wody ;)Zapracowanych mieszkańców ;)
Grupę naszą rozdzielono na dwie łódki - to da nam komfort podróży, a mi łatwość fotografowania :)
Choć pora obiadowa to nikt nie pokusił się o posiłek - na szczęście mamy obiecaną strawę na miejscu :)
Czekamy, podziwiamy...
...podglądamy zwyczaje...
...i ruszamy!
Mała popierdółka oferuje dach - w tym klimacie rzecz bezcenna!
Tradycyjna ngalawa pod żaglem - tutaj długi kij nie spełniłby swojej roli ;)
Druga część grupy płynie taką samą, jak nasza, łajbą: