Zgodnie z tym co pisałem wcześniej przy okazji PIERWSZEGO BIEGU dziś obszerna fotorelacja z III Wielkanocnego Biegu dla Jaj - który w tym roku przypadł idealnie w prawosławne Święta Wielkanocne :)
Impreza tradycyjnie rozpoczyna się w samo południe na zalewie w Zgorzelcu :
Jak tradycja nakazuje uczestnicy biegu startują w przebraniach :
Tradycyjnie również przy pomocy tuby propagandowej Grześ Żak (pomysłodawca , organizator , uczestnik , security i nie wiem co jeszcze) przemówił do narodu :
Nowością był akcent muzyczny - mocno basowy dźwięk z takiej rury :
I nieśmiałe dźwięki z drumli i aparatu mowy samego Grzesia ;)
Potem , znowu tradycyjnie , wysłuchaliśmy hejnału - w samo południe :
Ostatnie informacje przed startem...
... m.in. o oznakowaniu trasy takimi jajami :
Jeszcze tylko tradycyjny wyrzut gumowego jajka w górę...
...i ruszyli :
Stawkę zamykał koordynujący wszelkie działania Grześ :
Zaraz za nim podjęto dwie , nieudane nawiasem mówiąc , próby startu - jedna z małym pieskiem :
Druga zaś z małym dzieckiem :
Gdy cała grupa zniknęła za zakrętem na zalew zajechały dwie panie z Mikułowej - m.in. Pipi , która stwiedziła , że spóźniła się na samolot :
Trasa tegorocznego biegu uległa małej modyfikacji ze względu na wykopy ziemne pod kabel energetyczny do wiatraków - w związku z czym mam okazję sfotografować biegaczy/rowerzystów na jerzmankowych polach i alejach :)
Pierwszy na tym odcinku pojawia się Wojtek :
Później reszta uczestników - tutaj kadr z tzw. Aleją Czereśniową w tle (i wiatrakami już teraz) :
Trójca...święta? ;)
Najmłodszy z uczestników :
Po nieudanej próbie startu piesek ze swoją pańcią czynnie kibicuje :
Dziewczyna o dwóch różnych butach z piratem :
Aniołek i Mikołajka :
Całe rodziny , a nawet dziadkowie z wnuczkami :
Personel medyczny gotowy nieść pomoc w każdej chwili ;)
Dystans jaki w tym miejscu dzielił Wojtka od reszty biegaczy był tak duży , że nie wiedzieliśmy czy zdążymy odnotować jego finisz na mecie - jednak udało się :
Tymczasem Gary Rollans swoją dorożką ruszył na powitanie uczestników :
A ja szybko robię autoportret z listą na mecie :
Dojeżdżają ekipy samochodowe...
...rowerowe :
Grześ wita się z małżonką i zabiera młodsze pokolenie biegaczy :
Wita wszystkich stąpając po białym dywanie ;)
I wpisuje się na listę :
Kolejni wpadają na metę :
Niektórzy wspomagani skrzydłami :
Inni gorącym uczuciem ;)
Gary z dziećmi wraca na teren Farmy :
A tam pod dachem można było posilić się zupą pomidorową , kompotem i bananami - m.in pieczonymi w tym piecu (pyszne nawiasem mówiąc) :
"Dziwna" muzyka rozbrzmiewała dyskretnie :
Tradycyjnie można tutaj odpocząć i obejrzeć różne zwierzaki :
A także , co było nowością w tej edycji , wymalować wizję Australii - tu pomagała Rebecca Rollans z którą miałem okazję się zapoznać - i wymienić kilka grzecznościowych zwrotów w języku obcym , których na szczęście nie zapomniałem ;)
Sama farma sprawia wrażenie zadbanej w każdym detalu :
Zmęczonych zawodników masuje profesjonalny masażysta :
Niektórzy wybierają leżenie na trawie - co w połączeniu z pogodą nie było złym rozwiązaniem - a trzeba wiedzieć , że niedziela była jedynym bezdeszczowym dniem w tym tygodniu :
Tymczasem Gary obwozi chętnych do przejażdżki po okolicy :
Ostatni uczestnicy przybiegają/przychodzą :
Dopisując się do listy (stan na moment mojego odjazdu to 57 uczestników - ale wiem , że część osób nie wpisywała się z braku miejsca) :
Grześ pozuje do zdjęcia - na chwilę przed oficjalnymi przemowami ;)
Na początek Grześ wymienia (tradycyjnie) bogatą listę sponsorów :
A Gary z córką dziękują wszystkim za okazane wsparcie i uczestnictwo w imprezie :
Co spotyka się z miłym przyjęciem :
Wręczone zostają nagrody - dla (znowu tradycyjnie) pierwszego na mecie Wojtka - przewrotnie tym razem otrzymał on małe jajko :
Większe otrzymał najmłodszy uczestnik :
Jajo przechodnie (też tradycja) trafiło do rąk rodziny Bader :
Prezentom nie było końca...
...dzieci otrzymały gliniane gwizdki z dźwiękiem turkawki :
Masażysta otrzymał jajka...
...a że było ich więcej to ktoś jeszcze...
Plecaków na pewno była nadwyżka , bo dzieci nie chciały ;)
Nie wiem kto wygrał konkurs plastyczny , bo musiałem już jechać. Co w sumie też jest tradycją , bo niewiele mam ostatnio czasu ;)
W każdym razie impreza niezwykle udana !!!
Więcej informacji o imprezie na stronie GOK SULIKÓW
A także na WWW.ZGORZELEC.INFO
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
wtorek, 7 maja 2013
III Wielkanocny Bieg Dla Jaj
Etykiety:
Arkadiusz Kucharski,
arski,
biegi przełajowe,
Farma na Rozdrożu,
Grzegorz Żak,
Mikułowa,
przebranie,
Rodzina Rollansów,
sport,
Wielkanocny Bieg dla Jaj,
www.zgorzelec.info,
Zgorzelec
Lokalizacja:
Mikułowa, Polska
poniedziałek, 6 maja 2013
Rzepak jerzmankowy :)
Po rocznej przerwie na jerzmankowe pola znowu zawitał rzepak.
Tymczasem rzepakowa sesja fotograficzna sprzed dwóch lat - te aktualne pewnie wkrótce :)
Z Górami Izerskimi w tle :
A nawet z Karkonoszami :
I z Landeskroną :
I połączenie Landeskrony z tzw. aleją czereśniową i resztką drzewa którego dziś już nie ma niestety :
I samo drzewko :
Tymczasem rzepakowa sesja fotograficzna sprzed dwóch lat - te aktualne pewnie wkrótce :)
Z Górami Izerskimi w tle :
A nawet z Karkonoszami :
I z Landeskroną :
I połączenie Landeskrony z tzw. aleją czereśniową i resztką drzewa którego dziś już nie ma niestety :
I samo drzewko :
Etykiety:
2011,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
góry,
Góry Izerskie,
Jerzmanki,
Karkonosze,
krajobraz,
Landeskrone,
rzepak
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
niedziela, 5 maja 2013
SA 132
Takiego pojazdu jeszcze tu nie pokazywałem - SA 132 na jerzmankowych torach :
Wjeżdża na stację :
I w plenerze - wnikliwe oko rozpozna jerzmankowego sąsiada w oknie :)
Mknie w kierunku Jeleniej Góry :
I dwa kadry ze stacji ZGORZELEC (UJAZD)
Wjeżdża na stację :
I w plenerze - wnikliwe oko rozpozna jerzmankowego sąsiada w oknie :)
Mknie w kierunku Jeleniej Góry :
I dwa kadry ze stacji ZGORZELEC (UJAZD)
Etykiety:
Arkadiusz Kucharski,
arski,
fotokolej,
kolej,
Koleje Dolnośląskie,
PKP,
SA 132,
semafor kształtowy,
szynobus,
tory
Lokalizacja:
Jerzmanki, Polska
sobota, 4 maja 2013
Pałac i park w Jerzmankach
A w zasadzie to co po nim zostało...
Na początek wrzucę kilka linków informacyjnych związanych z historią tego miejsca i wsi :
KLIK KLIK
KLIK KLIK
KLIK KLIK
Obecnie obiekty które pozostały niszczeją - jedynym niedawno odremontowanym jest ten poniżej. Od głównej drogi wjeżdżamy przez taką bramę :
I oczom naszym ukazuje się taki budynek :
Całość terenu jest ogrodzona potężnym kamiennym murem - widocznym poniżej z prawej strony kadru :
Ten mur ostatnimi czasy tez niestety podupada...
Były co prawda zapowiedzi remontu drogi dojazdowej do wsi wraz z odnowieniem muru i stworzeniem chodnika ale na gadaniu się skończyło...
Kolej na park - ten zapewne kiedyś był piękny. Teraz nikt nie czyści stawów i w zasadzie o nic nie dba :(
Łukowy mostek z cegieł - aż dziw , że się jeszcze trzyma. Ale to pewnie dlatego , że łuki się same zakleszczają i nie zawalają. Zazwyczaj...
Całości dopełnia rozpaczliwa ilość liści z zeszłego roku :
Bardziej kolorowe i optymistyczne kadry sprzed 3 lat znajdziesz TUTAJ
A także TUTAJ
I żeby nie kończyć tak mało optymistycznie to jeden kadr bardziej kolorowy :
Temat tych zabudowań wkrótce rozwinę :)
[edit 11.09.2013]
DAWNY PAŁAC
Na początek wrzucę kilka linków informacyjnych związanych z historią tego miejsca i wsi :
KLIK KLIK
KLIK KLIK
KLIK KLIK
Obecnie obiekty które pozostały niszczeją - jedynym niedawno odremontowanym jest ten poniżej. Od głównej drogi wjeżdżamy przez taką bramę :
I oczom naszym ukazuje się taki budynek :
Całość terenu jest ogrodzona potężnym kamiennym murem - widocznym poniżej z prawej strony kadru :
Ten mur ostatnimi czasy tez niestety podupada...
Były co prawda zapowiedzi remontu drogi dojazdowej do wsi wraz z odnowieniem muru i stworzeniem chodnika ale na gadaniu się skończyło...
Kolej na park - ten zapewne kiedyś był piękny. Teraz nikt nie czyści stawów i w zasadzie o nic nie dba :(
Łukowy mostek z cegieł - aż dziw , że się jeszcze trzyma. Ale to pewnie dlatego , że łuki się same zakleszczają i nie zawalają. Zazwyczaj...
Całości dopełnia rozpaczliwa ilość liści z zeszłego roku :
Bardziej kolorowe i optymistyczne kadry sprzed 3 lat znajdziesz TUTAJ
A także TUTAJ
I żeby nie kończyć tak mało optymistycznie to jeden kadr bardziej kolorowy :
Temat tych zabudowań wkrótce rozwinę :)
[edit 11.09.2013]
DAWNY PAŁAC
piątek, 3 maja 2013
Biało czarny świat...
Dziś refleksyjnie nieco - bo pogoda podobna choć jest cieplej.
Najmniej ciekawy moment zimy , gdy śniegu jest mało , a pogoda mroczna...
Najmniej ciekawy moment zimy , gdy śniegu jest mało , a pogoda mroczna...
I przejście przez mur - które już teraz tak ciekawie nie wygląda niestety...
I to tyle w temacie fotografii biało czarnej ;)czwartek, 2 maja 2013
Bestia w owczej skórze ;)
Czyli nasz psiak Wiko - w końcu złapałem go w czasie ziewania :
Gdy nie jest bestią wygląda tak :
Gdy ładnie pozuje tak :
A gdy odpoczywa to tak :
Gdy nie jest bestią wygląda tak :
Gdy ładnie pozuje tak :
A gdy odpoczywa to tak :
środa, 1 maja 2013
Spacerowo-rowerowo
Tradycyjny objazd okolicznych łąk na rowerku :)
Kadry takie sobie , bo światło nie rozpieszczało...
Aleja zwana czereśniową :
To co zostało po drzewie zwanym również badylkiem - celem przypomnienia badylka kliknij TUTAJ
To robione w ostrym świetle i wyszło tak nawet malarsko ;)
Dwa kadry z koparką niosącą za sobą tuman kurzu ;)
Kadry takie sobie , bo światło nie rozpieszczało...
Aleja zwana czereśniową :
To co zostało po drzewie zwanym również badylkiem - celem przypomnienia badylka kliknij TUTAJ
To robione w ostrym świetle i wyszło tak nawet malarsko ;)
Dwa kadry z koparką niosącą za sobą tuman kurzu ;)
I to tyle na dziś :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































































































































