Wczoraj w podzgorzeleckich Koźlicach miałem przyjemność uczestniczyć w pogadance (organizowanej przez Stowarzyszenie Promocji Miasta Kultury Görlitz-Zgorzelec - FVKS) na temat odpowiedzialności, bohaterstwa i tolerancji. Pomimo, że temat dotyczył czasów odległych to teraz jest również aktualny.
Na początek linki do Europejskiego Centrum Edukacyjno-Kulturalnego - KLIK KLIK i KLIK KLIK
Kilka zdjęć obiektu :
Po obejrzeniu ekspozycji była pogadanka...
Piękne miejsce jest dopiero wtedy piękne, gdy potrafimy to dostrzec. Fotografia jest już wtedy tylko umiejętnym udokumentowaniem tego faktu. Dlatego moje fotografie to dokumenty - a nie artystyczne wizje.
środa, 18 listopada 2015
STALAG VIIIA Zgorzelec
poniedziałek, 16 listopada 2015
Zgorzelecki cmentarz Bohaterów II Armii Wojska Polskiego
Kilka mocno archiwalnych fot (jakościowo też archiwalne, bo obrabiane na potrzeby i wymogi forum w roku 2011).
Cmentarz Bohaterów II Armii Wojska Polskiego - znicz który płonie zawsze 1 listopada :
STALAG VIIIA
CMENTARZ NA CMENTARNEJ
Cmentarz Bohaterów II Armii Wojska Polskiego - znicz który płonie zawsze 1 listopada :
Orzeł Piastowski teraz już został odświeżony :
Więcej zdjęć z tego cmentarza znajdziecie na forum FUJIKLUBU
A to już Stalag VIIIA - na przedmieściach Zgorzelca. Jutro odwiedzę go z TEJ OKAZJI
Tam też się sporo zmieniło - ale nie uprzedzajmy faktów :)STALAG VIIIA
CMENTARZ NA CMENTARNEJ
sobota, 14 listopada 2015
Sposób na niepogodę - czyli wizyta w Gołębiewskim :)
Gdy deszcz psuje humor, gdy mgła psuje widoki, gdy chmura goni chmurę, a wiadro wypitej kawy nie zmienia sytuacji...co robić? Jechać do Karpacza i w klimacie basenu Tropicana zerkając na Karkonosze za oknem (a nawet nie przez szybę) spędzić z satysfakcją taki dzień :)
Zajeżdżamy :
Śnieżka i górna stacja kolejki na Małą Kopę :
Zewnętrzna część basenu :
I wejście...
...przed którym warto zapoznać się z topografią miejsca. Wielbiciele gorących bąbelków mający jakieś bóle niech poczytają również co jest do czego i ile czasu można tam spędzić. Bo zgodnie z powiedzeniem "co za dużo to niezdrowo" można sobie nieco zaszkodzić. Młodsi ucieszą się z atrakcyjnych rur - zjeżdżalni. Niżej podpisany, jako odwieczny fan tych atrakcji, na swoim ciele przetestował wszystkie...3. Jest też jedna ale chyba dla dzieci - bo jej nawet nie szukałem. Najmniej przewidywalna w końcowej fazie "cebula" (pierwsza z lewej) kręci delikwentem na końcowym etapie jak w wielkim lejku. Początkowo jest to fajne, kątem oka widzisz dziurę w której zakończysz zabawę, ale wpadasz tam praktycznie z prędkością zerową (głębokość ok. 2 metrów). Wolałbym bardziej spektakularną prędkość na wyjściu z leja. Większą prędkość dają 2 podobne do siebie rury (środkowa i prawa) z wyjściem na głębokość ok. 1,2 metra - więc nawet gdy nie potrafisz pływać to radę dasz. Rady może jednak nie dać osoba, która ma lęki klaustrofobiczne - bo w odróżnieniu od otwartych rur napowietrznych te są zaciemnione i tylko diodowe oświetlenie wyznacza trasę - którą i tak na końcowym etapie nie sposób oglądać, bo rozbryzgująca się woda leci prosto w oczy. Organizacja rur (nadzór ratowników + sygnalizacja świetlna na wejściu) daje za to absolutną pewność co do drożności rur lub obecności kogoś w basenie w który wpadasz. W świecie różnie z tym bywa i zdarzyła mi się kiedyś mało ciekawa sytuacja więc teraz zerkam na temat nieco inaczej. Reasumując - rury warte uwagi i nie niszczące majtasów (więcej informacji o basenie NA STRONIE HOTELU )
No ale nie samymi rurami człek żyje - ten basen oferuje fale i ciepłą wodę :
Zajeżdżamy :
Śnieżka i górna stacja kolejki na Małą Kopę :
Zewnętrzna część basenu :
I wejście...
...przed którym warto zapoznać się z topografią miejsca. Wielbiciele gorących bąbelków mający jakieś bóle niech poczytają również co jest do czego i ile czasu można tam spędzić. Bo zgodnie z powiedzeniem "co za dużo to niezdrowo" można sobie nieco zaszkodzić. Młodsi ucieszą się z atrakcyjnych rur - zjeżdżalni. Niżej podpisany, jako odwieczny fan tych atrakcji, na swoim ciele przetestował wszystkie...3. Jest też jedna ale chyba dla dzieci - bo jej nawet nie szukałem. Najmniej przewidywalna w końcowej fazie "cebula" (pierwsza z lewej) kręci delikwentem na końcowym etapie jak w wielkim lejku. Początkowo jest to fajne, kątem oka widzisz dziurę w której zakończysz zabawę, ale wpadasz tam praktycznie z prędkością zerową (głębokość ok. 2 metrów). Wolałbym bardziej spektakularną prędkość na wyjściu z leja. Większą prędkość dają 2 podobne do siebie rury (środkowa i prawa) z wyjściem na głębokość ok. 1,2 metra - więc nawet gdy nie potrafisz pływać to radę dasz. Rady może jednak nie dać osoba, która ma lęki klaustrofobiczne - bo w odróżnieniu od otwartych rur napowietrznych te są zaciemnione i tylko diodowe oświetlenie wyznacza trasę - którą i tak na końcowym etapie nie sposób oglądać, bo rozbryzgująca się woda leci prosto w oczy. Organizacja rur (nadzór ratowników + sygnalizacja świetlna na wejściu) daje za to absolutną pewność co do drożności rur lub obecności kogoś w basenie w który wpadasz. W świecie różnie z tym bywa i zdarzyła mi się kiedyś mało ciekawa sytuacja więc teraz zerkam na temat nieco inaczej. Reasumując - rury warte uwagi i nie niszczące majtasów (więcej informacji o basenie NA STRONIE HOTELU )
No ale nie samymi rurami człek żyje - ten basen oferuje fale i ciepłą wodę :
Etykiety:
2015,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
basen kryty,
Gołębiewski,
góry,
hotel,
hotel Gołębiewski,
jednodniówka zgorzelecka,
jesień,
Karkonosze,
Karpacz,
moje piękne miejsca...,
Śnieżka,
tropicana
Lokalizacja:
Karkonoska 14, Karpacz, Polska
czwartek, 12 listopada 2015
Zgorzelec/Goerlitz jesienią
Dziś znane i lubiane widoki zgorzeleckie. Z jednym rodzynkiem.
Na początek widok na płaskorzeźbę WAZE (Wizerunek Artystyczny Zjednoczonej Europy), most Staromiejski i kapiącą z niej instalacją MORGANA
Obydwie strony Nysy Łużyckiej :
Przedmieście Nyskie (ul. Daszyńskiego) w całej okazałości :
I wspomniany na wstępie rodzynek - były niemiecki zakład znajdujący się tuż obok Nysy - niszczejący i chyba dzięki temu często gości ekipy filmowe. Dlatego zajrzałem - ale bez elementu ludzkiego dzisiaj :)
Widok na Przedmieście Nyskie z drugiego mostu :
To już zakład produkcyjny bliżej tegoż mostu (nie wiem czy czynny nawet) :
I budowana GALERIA HANDLOWA tuż przy wjeździe na polską stronę - kontrowersyjna jak każda nowa budowla w mieście ;)
I tyle z jesiennych kadrów :)
Pełna galeria TUTAJ
Na początek widok na płaskorzeźbę WAZE (Wizerunek Artystyczny Zjednoczonej Europy), most Staromiejski i kapiącą z niej instalacją MORGANA
Obydwie strony Nysy Łużyckiej :
Przedmieście Nyskie (ul. Daszyńskiego) w całej okazałości :
I wspomniany na wstępie rodzynek - były niemiecki zakład znajdujący się tuż obok Nysy - niszczejący i chyba dzięki temu często gości ekipy filmowe. Dlatego zajrzałem - ale bez elementu ludzkiego dzisiaj :)
Widok na Przedmieście Nyskie z drugiego mostu :
To już zakład produkcyjny bliżej tegoż mostu (nie wiem czy czynny nawet) :
I budowana GALERIA HANDLOWA tuż przy wjeździe na polską stronę - kontrowersyjna jak każda nowa budowla w mieście ;)
I tyle z jesiennych kadrów :)
Pełna galeria TUTAJ
Etykiety:
2015,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
galeria handlowa,
Goerlitz,
jesień,
moje piękne miejsca...,
Most Staromiejski,
Nysa Łużycka,
Przedmieście Nyskie,
WAZE,
Zgorzelec,
Zgorzelec/Goerlitz
Lokalizacja:
Zgorzelec, Polska
wtorek, 10 listopada 2015
SU 46 + ST 43 na obwodnicy Zgorzelca
Kontynuacja kolejowej tematyki - tandem napotkany na obwodnicy Zgorzelca. Od Jerzmanek zjeżdża z górki, po przekroczeniu przejazdu ( nawiasem mówiąc TEGO ) musi pokonać małe wzniesienie...
...co widać po pracy obydwu maszyn :
Wkrótce wracamy w tematykę jesienną :)
...co widać po pracy obydwu maszyn :
Wkrótce wracamy w tematykę jesienną :)
niedziela, 8 listopada 2015
M62 na moście granicznym i remont torowiska w Goerlitz
Dziś kilka letnich kadrów z M62 przekraczającą Nysę Łużycką po wyremontowanym niedawno moście kolejowym.
Na początek miejsce akcji - czyli rzut oka z Goerlitz na polską stronę (klasyka klasyki chciałoby się napisać) :
Świeżo po remoncie wykarczowano krzaczory więc łatwiej zejść do torów - ze względów bezpieczeństwa oczywiście odradzam. Ale poniżej rzut oka w kierunku dworca Goerlitz :
I wspomniana na wstępie M62 zwana również Gagarinem (występująca również jako ST44) :
Osobiście bardzo lubię te wozy :)
A to świeże foty - bo Niemcy remontują torowisko i po chwilowym całkowitym zamknięciu przejazdu do siebie uruchomili jeden tor :
Z prawej widać pociąg towarowy oczekujący na wjazd do Polski...
...ale na niego się już nie doczekałem :)
Na początek miejsce akcji - czyli rzut oka z Goerlitz na polską stronę (klasyka klasyki chciałoby się napisać) :
Świeżo po remoncie wykarczowano krzaczory więc łatwiej zejść do torów - ze względów bezpieczeństwa oczywiście odradzam. Ale poniżej rzut oka w kierunku dworca Goerlitz :
I wspomniana na wstępie M62 zwana również Gagarinem (występująca również jako ST44) :
Osobiście bardzo lubię te wozy :)
A to świeże foty - bo Niemcy remontują torowisko i po chwilowym całkowitym zamknięciu przejazdu do siebie uruchomili jeden tor :
Z prawej widać pociąg towarowy oczekujący na wjazd do Polski...
...ale na niego się już nie doczekałem :)
Etykiety:
2015,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
fotokolej,
Gagarin,
Goerlitz,
kolejowy most graniczny,
lato,
M62,
most kolejowy,
remont,
ST 44,
Zgorzelec/Goerlitz
Lokalizacja:
Görlitz, Niemcy
piątek, 6 listopada 2015
Löbauer Berg - czyli widoki z wieży Króla Fryderyka Augusta
W ramach JEDNODNIÓWEK ZGORZELECKICH zapraszam dziś na jesienny spacer na wieżę widokową w odległym o tylko 25km od Zgorzelca niemieckim Loebau.
Po wjeździe do miasta na pierwszych światłach skręcamy w lewo - potem droga sama prowadzi w kierunku pagórków, które widzieliśmy przed chwilą dojeżdżając do miasta.
Zaparkować możemy na tym parkingu :
I idziemy w tym kierunku :
Leniwi mogą jechać dalej autem pod górkę :
Ale wtedy nie będą mieli możliwości obejrzenia tych widoków :
Pierwszym punktem postoju i podziwiania widoków jest taras widokowy obok restauracji :
Tak wielkich wiatraków chyba jeszcze nie widziałem...
Od tego miejsca już kilka minut spaceru :
Po wjeździe do miasta na pierwszych światłach skręcamy w lewo - potem droga sama prowadzi w kierunku pagórków, które widzieliśmy przed chwilą dojeżdżając do miasta.
Zaparkować możemy na tym parkingu :
I idziemy w tym kierunku :
Leniwi mogą jechać dalej autem pod górkę :
Ale wtedy nie będą mieli możliwości obejrzenia tych widoków :
Pierwszym punktem postoju i podziwiania widoków jest taras widokowy obok restauracji :
Tak wielkich wiatraków chyba jeszcze nie widziałem...
Od tego miejsca już kilka minut spaceru :
Etykiety:
2015,
Arkadiusz Kucharski,
arski,
elektrownia wiatrowa,
jednodniówka zgorzelecka,
jesień,
König-Friedrich-August-Turm,
Löbau,
Loebau,
moje piękne miejsca...,
panorama,
widok z wysokości,
wieża widokowa
Lokalizacja:
Löbau, Niemcy
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























